Klasyczny outsourcing polega na scedowaniu części zadań na podmiot zewnętrzny. Wynająć można w zasadzie wszystko – od transportu, przez specjalistów od IT po firmę sprzątającą czy ochroniarską. Ale czy można wynająć komuś swoich pracowników? Od kilku lat dużą popularnością cieszy się tzw. outsourcing pracowniczy. Pojęcie to odnosi się do sytuacji, w której pracodawca „oddaje” swoich pracowników innej firmie, jednocześnie nadal korzystając z ich pracy. Outsourcing pracowniczy może dać przedsiębiorcy wiele korzyści, ale czy pracownik również będzie zadowolony z tej nieoczekiwanej roszady?

Jak przebiega transfer pracowników?

Outsourcing może polegać na wynajęciu pracownika wraz z częścią przedsiębiorstwa (np. maszynami, pojazdami, lokalem) innej firmie, bez rozwiązywania umowy o pracę z dotychczasowym pracodawcą. Wówczas pracownik otrzymuje urlop bezpłatny, na czas którego wykonuje pracę dla innego podmiotu. Wynajęty pracownik ma również prawo zwolnić się za 7-dniowym uprzedzeniem w ciągu 2 miesięcy od podjęcia pracy w nowej firmie.  Outsourcing pracowniczy może przebiegać również z rozwiązaniem umowy u dotychczasowego pracodawcy. Pracownik zostaje zwolniony, a następnie zatrudniony w trybie natychmiastowym w nowej firmie. W rezultacie wszystkie koszty i obowiązki związane z zatrudnieniem przechodzą na podmiot związany z pracownikiem formalnym stosunkiem pracy.

Zalety i wady wynajmowania pracowników

Przedsiębiorcy decydują się na leasing pracowniczy głównie ze względu na możliwość obniżenia kosztów prowadzenia działalności. Firma oszczędza na zlikwidowanych etatach i obsłudze kadrowo-płacowej, a dodatkowo nie musi zajmować się rekrutacją czy szkoleniem pracowników. Szczególnie korzystnym rozwiązaniem jest współpraca z agencjami pracy tymczasowej. To pośrednicy z branży HR zajmują się profesjonalnym doborem kandydatów i wstępnym wprowadzaniem ich w obowiązki. Dzięki temu pracodawca nie musi samodzielnie kompletować kadry, nie jest formalnie związany z pracownikiem i ma pewność, że agencja „podeśle” mu wyłącznie specjalistów z kwalifikacjami adekwatnymi do stanowiska. Ponadto outsourcing pracowniczy w wykonaniu agencji pracy jest stosunkowo bezpieczny, gdyż organy nadzoru z reguły nie mają zastrzeżeń do jego legalności.

Na leasing pracowników dość nieprzychylnym okiem patrzą ZUS i PIP, dlatego pracodawca powinien być przygotowany na kontrole ze strony tych instytucji. Jeśli poprzedni pracodawca nadal ma duży wpływ na obowiązki wobec pracownika (np. zajmuje się jego szkoleniem, kontroluje przebieg jego pracy, ingeruje w termin urlopu i wynagrodzenie), PIP może zlecić kontrolę w celu sprawdzenia, kto jest rzeczywistym pracodawcą i tym samym odpowiada za koszty zatrudnienia. Wskutek „pozornego” outsourcingu często dochodzi bowiem do nieprawidłowości w płatnościach składek np. gdy poprzedni pracodawca zalegał z ich opłacaniem, a aktualny nie uregulował powstałego długu. Zdarzają się też sytuacje odwrotne – gdy formalny pracodawca zalega ze składkami, poprzedni może zostać wezwany do spłaty zobowiązań wobec ZUS.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ